Jest późny wieczór, 25 maja 2018 roku.

Mam dostęp do Internetu, mogę korzystać z poczty e-mail, mogę przeglądać strony internetowe, robić zakupy w sieci i w sklepie za rogiem. Wszystko działa.

No, może jednak nie wszystko tak samo.

Moje skrzynki mailowe zapychają maile od podmiotów, z którymi nigdy wcześniej się nie zatknąłem. Wszyscy mnie informują, że przetwarzają moje dane osobowe, bo chcą mi nieba przychylić. Wystarczy tylko, żebym wyraził zgodę na dalsze przetwarzanie.

A ja czytam kto zacz i… zgody nie wyrażam – może wreszcie dadzą mi święty spokój i przestaną mi wciskać metro po pół metra ?

Powodzenia w świecie z RODO!