fbpx

– Nie uwierzysz, czym mnie dziś nasz synek zaskoczył na placu zabaw – powiedziała Mama Adasia do jego taty niedługo po tym, jak ów wrócił do małżeńskiej sypialni z pokoju syna, gdzie uczestniczył w jego zasypianiu czytając kolejną historyjkę z książki na chybił trafił wyciągniętej z biblioteczki Adasia.

To w trawie piszczy

Wybierz się na wyprawę…

– Oni tam w piaskownicy rozmawiali o danych osobowych – Mama Adasia kontynuowała swoją opowieść nie czekając na reakcję męża.

– Nie zdziw się, kiedy twój syn zacznie zasypywać cię pytaniami o szczegóły.

Chwilę trwała cisza potrzebna do tego, żeby tata Adasia uświadomił sobie zarówno to, jak bardzo niespodziewana była ta sytuacja, ale także jakie się przez to pojawiają możliwości.

Jak to miał w zwyczaju, spokojnie odpowiedział: takie zainteresowanie może być szansą na to, żeby „młodego” nauczyć paru ważnych rzeczy o danych osobowych, no i o odpowiedzialnym i bezpiecznym korzystaniu z Internetu.

A mając na względzie, że na co dzień był Inspektorem Ochrony Danych w dużej firmie, można było ufać, że wie, o czym mówi.

– Co masz na myśli? – zapytała Mama Adasia.

– Jutro przy śniadaniu spróbuję z nim porozmawiać o danych osobowych i o ochronie danych osobowych.

– Już niedługo będzie pierwszoklasistą.

– Jego świat powiększy się skokowo o nowe wymiary i nowe okoliczności.

C.D.N.