No i stało się. Weszło RODO i… życie toczy się dalej.

Nie wydarzyło się nic spektakularnego, a jednak. Nasze skrzynki mailowe pełne są korespondencji informującej, że się przetwarza dane osobowe i że to dla naszej korzyści i że trzeba się zgodzić, żeby się przetwarzało dalej dla naszej jeszcze większej korzyści.

Jeśli chcesz posłuchać mojej rady, to będzie ona bardzo prosta: NIE ZGADZAJ SIĘ wszędzie tam, gdzie nie masz pojęcia z kim masz do czynienia. Nie pozwalaj na przetwarzanie Twoich danych osobowych podmiotom, których nie znasz, bo to może oznaczać uciążliwe telefony z ofertami “nie do odrzucenia” albo spam w mailach.

Sprzeciwiaj się przetwarzaniu Twoich danych osobowych albo wycofuj zgody nawet wtedy, jeśli nie przypominasz sobie, żebyś ich kiedykolwiek udzielał.

Może się uda i może choć część swojej prywatności odzyskasz. Ale nie łudź się: I TAK NIE UDA CI SIĘ PÓJŚĆ W ZAPOMNIENIE.

Internet nie zapomina…